Rano często mam ochotę na placki, ale nie chcę robić sobie takich klasycznych. Są ciężkie i jestem po nich głodna. Odkąd odkryłam naleśniki bez mąki, smażę je bardzo często. Są puszyste jak chmurka, smaczne i do tego pełne białka. A jak połączy się je z owocami, to czuję
to dobra propozycja dla osób, które ograniczają węglowodany albo po prostu chcą zjeść coś lżejszego niż klasyczne naleśniki pszenne. W tej wersji wystarczą dwa składniki. Po połączeniu tworzą masę, która po usmażeniu jest miękka, sprężysta i lekko puszysta. Nie ma tu cukru ani mąki, więc takie naleśniki mają inny skład niż tradycyjne. Są bardziej tłuszczowo-białkowe, sycą na dłużej i dobrze pasują zarówno do słodkich, jak i wytrawnych dodatków.
Naleśniki inaczej. W formie słodkich rurek staną się ulubionym deserem całej rodziny
Naleśniki bez mąki są puszyste
Za strukturę odpowiadają głównie jajka. Podczas smażenia białko ścina się i tworzy delikatną, elastyczną siatkę, dzięki której naleśnik jest sprężysty. Serek śmietankowy dodaje kremowości, tłuszczu i wilgotności, więc masa wychodzi puszysta i lekka.
Żeby wyszły, masa musi być dobrze zmiksowana. Nie powinno być grudek serka, bo wtedy może smażyć się nierówno. Najlepiej użyć blendera i odstawić masę na 2–3 minuty. Patelnię trzeba lekko natłuścić i smażyć na małej lub średniej mocy. Zbyt wysoka temperatura szybko przypali spód, a środek zostawi zbyt delikatny. Przy przewracaniu warto poczekać, aż brzegi same zaczną odchodzić od patelni.
Przepis na keto naleśniki bez mąki
