Właśnie takie przepisy lubię najbardziej – bazują na prostych składnikach, a mimo to potrafią całkowicie odmienić dobrze znane danie. Kiedy pierwszy raz usmażyłam perskie placki ziemniaczane, spodziewałam się zwykłej wariacji na temat klasyki. Szybko okazało się jednak, że mają własny charakter. Za sprawą innego sposobu przygotowania kartofli i większej ilości zwyczajowego „spoiwa” mają w sobie coś z frittaty. Zachwycają miękkim środkiem, złocistą skórką i świetnie smakują nie tylko na gorąco, ale także na zimno.
Czym wyróżniają się perskie placki ziemniaczane?
Perska potrawa kookoo sib zamini na pierwszy rzut oka przypomina dobrze znane polskie placki (tylko nieco grubsze) lub kotlety ziemniaczane. Po bliższym poznaniu jednak zaskakują. Największa różnica tkwi w wykorzystaniu ugotowanych kartofli zamiast surowych. Dzięki temu masa jest bardziej jednolita, a gotowe placki mają miękkie, niemal kremowe wnętrze i delikatniejszy smak.
Charakterystyczną cechą tego dania jest także duża ilość jajek. To właśnie dlatego kookoo sib zamini można określić jako ciekawą krzyżówkę frittaty i placków ziemniaczanych. Jajka nie pełnią tu jedynie funkcji wymiennego dodatku. Nadają plackom puszystość i sprawiają, że po usmażeniu przypominają nieco grubszą wersję warzywnego omletu. W efekcie danie jest bardzo sycące i świetnie sprawdza się nawet jako samodzielny posiłek. Ciekawe jest też, że zamiast mąki zawiera bułkę tartą.
Na uwagę zasługuje kurkuma. To właśnie ten niepozorny dodatek odpowiada za intensywnie złocisty kolor, który od razu przyciąga wzrok. W smaku jest subtelna, dlatego nie dominuje nad ziemniakami, ale nadaje całości lekko korzenny charakter.
Dalszy ciąg na następnej stronie 👇🏻
Para ver las instrucciones de cocción completas, ve a la página siguiente o haz clic en el botón Abrir (>) y no olvides COMPARTIRLO con tus amigos en Facebook.
